Chat with us, powered by LiveChat

Adwokaci powinni sprawić sobie dłuższą kołdrę

2

 

Warszawska adwokatura ma możliwości pozyskiwania środków finansowych ze źródeł innych niż tylko składki opłacane przez aplikantów adwokackich oraz adwokatów i powinna zacząć je wykorzystywać.

Kołdra gospodarki jest krótka…

Jedna z naszych matek, gdy próbowała wytłumaczyć, dlaczego w państwowym budżecie brakuje pieniędzy na zaspokojenie wszystkich potrzeb obywateli, zaproponowała zabawę w „krótką kołdrę gospodarki”. Każdy z uczestników tej zabawy (udający na czas zabawy ministrów zdrowia, obrony, pracy itp.), ciągnąc kołdrę w swoją stronę, zabiera jej jak najwięcej dla siebie. Im bardziej przykryta jest jedna osoba, tym mniej kołdry wystarcza dla pozostałych.

Wniosek z zabawy jest prosty, kołdra, jak budżet ma ograniczenia, a im więcej osób, tym mniejsza szansa, że wystarczy okrycia dla wszystkich. Chyba, że sprawimy sobie odpowiednio dużą kołdrę.

Kołdry, pod którą śpi warszawska adwokatura, od pewnego czasu nie wystarcza na przykrycie wszystkich. To prawda, że w wyniku rosnącej liczby członków Izby Adwokackiej w Warszawie na wspólne inicjatywy składa się więcej osób. Nowi adwokaci to nowe pomysły, zagadnienia, problemy, ale i rosnąca administracja.

…a lista potrzeb warszawskich adwokatów coraz dłuższa.

Nade wszystko, warszawska Adwokatura to różnorodność i zmieniające się oczekiwania, które rosną wprost proporcjonalnie do liczebności Adwokatury.

Koleżanki i koledzy, wchodzący dopiero na rynek usług prawnych liczą na to, że samorząd adwokacki ułatwi im stawianie pierwszych kroków. Pokolenie młodych adwokatów oczekuje konkretów i inicjatyw zgodnych z duchem czasów. Nasi patroni chcieliby mieć lepsze warunki wykonywania zawodu, przy wsparciu silnego samorządu i zachowaniu wartości Adwokatury. Seniorzy palestry mają natomiast nadzieję, że Adwokatura o nich pamięta. Choć ich głos w dyskusjach adwokackich, prowadzonych dzisiaj raczej w Internecie niż w bufetach sądowych, jest często niesłyszalny.

Chcielibyśmy przykryć „kołdrą” wszystkie potrzeby i jeszcze więcej różnych inicjatyw (takich jak choćby bardzo bliska nam promocja usług adwokackich). Niestety, obecna kołdra adwokacka jest na to zbyt krótka. Dlatego proponujemy, abyśmy sprawili sobie dłuższą.

Kto zapłaci za dłuższą kołdrę?

To jasne, że za tę dłuższą kołdrę ktoś musi zapłacić i wcale nie mamy na myśli najprostszego źródła funduszy – kieszeni adwokatów.
Proponujemy wyjście z ram utartej dyskusji. Dlatego pokażemy, że są alternatywne źródła finansowania i że jest możliwe, aby dłuższą kołdrę współfinansowali nie-adwokaci. Jednak, aby „zarabiać” trzeba najpierw zainwestować. Wdrożenie zasygnalizowanych przez nas poniżej pomysłów, wymagało będzie na początku wydatków ze wspólnej kasy.

Dlaczego Izba Adwokacka nie mogłaby zarabiać?

Z konsultacji, które przeprowadziliśmy z ekspertami wynika, że Izba Adwokacka mogłaby pozyskiwać znaczne środki od biznesu. Dzięki tym środkom moglibyśmy podejmować działania bardziej ambitne lub bardziej atrakcyjne dla członków Izby Adwokackiej w Warszawie.

Przykładem „zarabiania” przez Izbę Adwokacką może być komercjalizacja Biuletynu. Naszym zdaniem, promowanie pojedynczych dedykowanych ofert dla członków Izby opracowanych i realizowanych przez starannie wyselekcjonowane podmioty przyniesie rezultaty.

Jednak, aby Izba Adwokacka w Warszawie mogła efektywnie przyjmować środki od podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, powinna sama taką działalność prowadzić (czego obecnie nie robi). W przeciwnym wypadku (m.in. ze względów podatkowych), współpraca z biznesem nie jest w pełni możliwa albo staje się po prostu nieopłacalna. Wprowadzenie tego innowacyjnego rozwiązania jest konieczne.

Scentralizowane pozyskiwanie sponsorów

Obecnie, Izba stara się też pozyskiwać środki od sponsorów, czasem nawet z niezłym skutkiem, co zresztą stanowi znakomity prognostyk na przyszłość.
Sponsorzy wspierają Izbę głównie gadżetami czy nagrodami książkowymi w konkursach, a rzadziej środkami finansowymi. A przyjęcie pieniędzy od sponsorów wiąże się z dużym problemem – jak je rozliczyć?
Proponujemy przygotowanie profesjonalnej oferty współpracy dla sponsorów. A także „sprzedawanie” w pakiecie możliwości współuczestniczenia w różnych adwokackich przedsięwzięciach.

Wymaga to koordynacji działań Komisji, Zespołów i Kół działających przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie oraz scentralizowania (lub przynajmniej skoordynowania) pozyskiwania sponsorów dla wszystkich wydarzeń organizowanych lub współorganizowanych przez warszawską adwokaturę.

Współpraca z partnerami biznesowymi

Kolejnym pomysłem jest pozyskiwanie partnerów biznesowych do realizacji wspólnych przedsięwzięć. Według naszego wstępnego rozeznania, bardzo chętne do takiej współpracy są m.in. start-up’y.
Przykładem działania, łączącego interesy adwokatów oraz młodych przedsiębiorców, będzie program, pomagający adwokatom i aplikantom poruszać się na rynku pracy. Program, który już niedługo, mamy nadzieję, będzie realizowany w naszej Izbie.

Poza finansowym, współpraca z przedsiębiorcami ma jeszcze jeden bardzo korzystny efekt. Sprawia, że środowisko adwokackie musi wyjść poza kodeksy i salę sądową i zacząć myśleć według kategorii biznesowych, czyli tak jak nasi klienci. Im więcej współpracy adwokaci-przedsiębiorcy, tym większe zrozumienie naszych klientów, a z drugiej strony uświadomienie im, że adwokat jest także skutecznym doradcą w biznesie.

Wykorzystywanie funduszy unijnych

Innym źródłem dofinansowania działań warszawskiej adwokatury są też środki z programów Unii Europejskiej. Na pewno mogłyby one posłużyć dofinansowaniu remontów budynków ORA w Warszawie, a także realizacji szkoleń (zarówno dla aplikantów adwokackich oraz adwokatów, jak i organizowanych przez Izbę Adwokacką w Warszawie szkoleń dla biznesu lub administracji). Wiemy, że są już w samorządach prawniczych pozytywne doświadczenia wykorzystania takich środków i możemy to wykorzystać.

Teraźniejszość i Przyszłość

Komercjalizacja, sponsorzy, fundusze unijne, partnerzy biznesowi – dzięki tym projektom przynajmniej część adwokackich inicjatyw, takich jak komunikacja wewnętrzna, promocja zawodu adwokata czy integracja wewnątrzśrodowiskowa powinna, przynajmniej w części, się samofinansować. Dzięki temu w budżecie Izby pozostaną środki na inne wydatki.

Część z opisanych powyżej działań jest już realizowana (na etapie planowania lub na etapie wykonawczym). Opisane wyżej procesy wymagają jednak czasu, rozwagi i zaangażowania osób pracujących na rzecz samorządu. Nie można wiązać ich realizacji z gorącym okresem wyborczym, jaki zaczyna się w adwokaturze.

Niemniej, mamy nadzieję, że w dyskusjach towarzyszących trwającej już kampanii wyborczej, pojawią się też odniesienia do sygnalizowanych przez nas w tym tekście tematów i problemów.
W dyskusji przed zbliżającymi się wyborami nie powinniśmy tracić czasu na kolejne spory na temat wysokości składek i kolejne postulaty obcinania kompetencji samorządu. Powinniśmy spojrzeć na sprawę finansów z innej strony. I zastanowić się, jak sprawić warszawskiej adwokaturze „dłuższą kołdrę”.

****

Przedstawione w tekście poglądy są prywatnymi poglądami autorów. Nie są oficjalnym stanowiskiem korporacyjnie.pl

 

 

Share.

About Author

Michał Fertak, Anna Atanasow, Kacper Woźniak i Radzym Wójcik są adwokatami, członkami Izby Adwokackiej w Warszawie

2 komentarze

  1. Pingback: O czym rozmawiamy (choć szkoda na to czasu) i o czym nie rozmawiamy (a powinniśmy) przed wyborami w warszawskiej adwokaturze (Część 2)

  2. Pingback: Jak samorząd może zarobić pieniądze i na co powinien je wydać, by warszawskim adwokatom żyło się lepiej (część 1)

Leave A Reply

Filtr antyspamowy *