Chat with us, powered by LiveChat

Spółko-matko, uważaj co robi Twoje dziecko (w innym kraju UE)

0

W niedawnym wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Impacto Azul (wyrok z dnia 20 czerwca 2013 r. pod sygn. C-186/12) zostało wydane rozstrzygnięcie z morałem, o którym warto wspomnieć.

Morał może być zaskakujący z perspektywy Polski, gdzie ustawodawca trochę ignoruje istnienie grup spółek i spółek holdingowych, które kontrolują wszelką działalność swoich spółek zależnych. Jednak rodzimi przedsiębiorcy, prowadzący działalność za pośrednictwem spółek zależnych z siedzibą w innych krajach UE powinni o tym morale pamiętać.
 

Wyrok w sprawie Impacto Azul dotyczył sporu powstałego na gruncie przedwstępnej umowy sprzedaży nowej nieruchomości. Umowa została zawarta między portugalską spółką Impacto Azul Lda oraz spółką BSPA 9. BSPA 9 była spółką należącą w stu procentach do innej portugalskiej spółki, to jest SGPS, a SGPS była w stu procentach własnością spółki Bouygues Immbilier z siedzibą we Francji.

Kiedy zaczął się kryzys, BSPA 9 straciła ochotę na zawarcie umowy ostatecznej i nabycie umówionej nieruchomości, dlatego odstąpiła od umowy przedwstępnej. Ponieważ jednak kryzys dotknął również pozostałych podmiotów z branży, Impacto Azul nie miała innych chętnych na nieruchomość, a tym samym wycofanie się BSPA 9 z kontynuacji projektu naraziło ją na szkody. Impacto Azul pozwała więc BSPA 9, SGPS oraz Bouygues Immobilier o odszkodowanie.

W tym miejscu należy wspomnieć, że zgodnie z portugalskim prawem spółka dominująca odpowiada za zobowiązania spółki zależnej powstałe przed zawarciem lub po zawarciu porozumienia o kontroli do czasu wygaśnięcia tego porozumienia, dlatego Impacto Azul pozwała nie tylko drugą stronę umowy, czyli BSPA 9, ale również dwie spółki, kontrolujące BSPA 9.

Ponieważ portugalskie przepisy stanowią również, że rozszerzona odpowiedzialność za zobowiązania spółek zależnych dotyczy wyłącznie spółek z siedzibą w Portugalii, Bouygues Immobilier stwierdziła, że ona za zobowiązania BSPA 9 nie odpowiada. Impacto Azul wniósł więc o zbadanie przez Trybunał Sprawiedliwości, czy ograniczenie rozszerzonej odpowiedzialności wyłącznie do spółek z siedzibą w Portugalii nie stoi przypadkiem w sprzeczności z art. 49 TFUE.

Trybunał stwierdził jednak, że art. 49 TFUE zabrania wprowadzania regulacji krajowych, które mogą zakłócić lub uczynić mniej atrakcyjnym inwestowanie w danym kraju dla przedsiębiorców z innych krajów UE, a w tym wypadku sytuacja spółki francuskiej była zdecydowanie korzystniejsza niż spółek portugalskich, a więc art. 49 TFUE nie został tutaj naruszony. Przy okazji Trybunał przypomniał, że prawo UE nie zawiera regulacji dotyczących grup spółek. Dlatego to w kompetencji państw członkowskich pozostaje określenie przepisów o wzajemnej odpowiedzialności powiązanych ze sobą podmiotów.

Z perspektywy polskiego prawa spółki-córki są w pełni niezależne od spółek-matek i w konsekwencji za zobowiązania spółek-córek odpowiadają tylko one same. Chyba, że coś innego wynika z postanowień umów kształtujących te zobowiązania.

Bardzo ważne jest więc, aby podczas negocjacji prowadzonych z grupami kapitałowymi kontrolować, czy stroną zawieranej umowy jest spółka holdingowa, czy jedna ze spółek zależnych. Jeśli stroną jest spółka zależna, dobrze jest upewnić się, czy dysponuje ona majątkiem wystarczającym na zaspokojenie ewentualnych roszczeń z umowy. W przypadku zaś gdy spółka zależna takiego majątku nie ma, do przystąpienia do umowy trzeba „zaprosić” również spółkę holdingową, jeśli nie w charakterze współzobowiązanego to np. chociaż gwaranta wykonania zobowiązań przez spółkę zależną. 

Polscy przedsiębiorcy muszą jednak pamiętać, że ich brak odpowiedzialności za zobowiązania polskich spółek-córek nie oznacza wcale braku odpowiedzialności za zobowiązania spółek–córek zagranicznych. Jak przypomniał Trybunał Sprawiedliwości każde państwo członkowskie ustala własne zasady odpowiedzialności podmiotów powiązanych. Wspomnianym na początku tego wpisu morałem jest zaś, że zasady te mogą różnić się znacznie w poszczególnych państwach członkowskich, a więc mogą być inne niż w Polsce. Przed dokonaniem zagranicznej inwestycji i założeniem spółki-córki w innym państwie UE, polscy przedsiębiorcy powinni sprawdzić, jakie zasady odpowiedzialności podmiotów dominujących za zobowiązania ich spółek zależnych przewiduje prawo państwa inwestycji. Może się bowiem okazać, że w kraju, w którym będą inwestować, obowiązuje zasada, że spółki-matki – nawet te z siedzibą za granicą – odpowiadają z ustawy za zobowiązania umowne swoich spółek zależnych. 

 

rys. „Porwanie Europy” Rembrandt, źródło: Wikimedia Commons 

Share.

About Author

  Radzym Wójcik jest adwokatem w warszawskim biurze międzynarodowej kancelarii Baker McKenzie. Radzym współtworzył i jest aktywnym członkiem multidyscyplinarnego zespołu warszawskich prawników Baker McKenzie („Innovation Team”), powołanego w celu wspierania zespołów TMT funduszy Private Equity i Venture Capital, jak również klientów zainteresowanych nowymi technologiami, w szczególności z zakresu big data, AI, FinTechu oraz InsurTechu. Obsługiwał szereg transakcji fuzji i przejęć. Pracował przy transakcjach z udziałem funduszy Venture Capital i Private Equity, jak i inwestorów branżowych (w szczególności przy przejęciach w branży medycznej i w przemyśle ciężkim). Uczestniczył w wielu krajowych i międzynarodowych projektach. Z sukcesem wspiera klientów po obu stronach stołu negocjacyjnego, na wszystkich etapach transakcji M&A. Doradza także polskim przedsiębiorcom w związku z międzynarodową ekspansją ich biznesów i pozyskiwaniem inwestorów za granicą. Obecnie, doradza również Ministrowi Rozwoju w pracach nad wprowadzeniem do polskiego kodeksu spółek handlowych nowej spółki kapitałowej, Prostej Spółki Akcyjnej. We wrześniu 2016 został powołany przez Ministra Rozwoju w skład Zespołu do opracowania rekomendacji w zakresie projektu przepisów regulujących prostą spółkę akcyjną. Ma ona być wehikułem dedykowanym startupom, Venture Capital i branży innowacyjnej. W 2015 roku został uznany za jednego z 30 wyróżniających się prawników, którzy nie ukończyli 35 lat w rankingu „Rising Stars – Prawnicy. Liderzy Jutra” organizowanym przez Dziennik Gazetę Prawną i wydawnictwo Wolters Kluwer.

Leave A Reply

Filtr antyspamowy *